Bzzz: It`s hard out there for a rockstar.

eMarketer w swoim najnowszym raporcie przewiduje 20 procentowy spadek sprzedaży muzyki na całym świecie. Pomimo, że największe gwiazdy decydują się na eksperymentalne metody dystrybucji (Radiohead- co łaska, Paul McCartney- płyta w Starbucks) to raport utrzymuje, że rosnąca sprzedaż formatów cyfrowych nie zrekompensuje złej sytuacji w sprzedaźy płyt CD.
Co powiedziec mają nasi rodzimi artyści? Biedni, pozbawieni możliwości iTunes czy Paypala, z bólem obserwujący kolejne obniżanie progów Złotych i Platynowych płyt.
Jeśli raport antycypuje ciężki żywot ich kolegów za granicą POMIMO w miare rozwiniętej cyfrowej infrastruktury, to może to poważnie wpłynąc nakształt naszej sceny muzycznej już dziś zdominowanej przez “artystów” dla których głównym źródłem dochodu są koncerty na festynach. Bardziej interesujący i ambitni coraz rzadziej traktują działalnoś artystyczną jako priorytet- wielu tworzy muzykę do reklam, jingle lub po prostu ma inną pracę.
Szansą są mikropłatności SMS u nas dotychczas opanowane przez, nie bójmy się tego słowa, UKŁAD. Jesli chcesz sprzedac w internecie cokolwiek za 10 pln to aż 7 pln z kwoty zapłaconej przez użytkownika trafi do kieszeni operatora komórkowego lub firmy obsługującej mikropłatności.
Jedyną przewagą jaka zostaje muzykom nad innymi zawodami jest powodzenie wśród dziewcząt.Tylko tyle i aż tyle.
